Wyjazdy sportowe dla dorosłych i firm

Aktualności

Wyniki konkursu – wyjazd z Mikołajem Luftem na Fuerteventurę!
Data utworzenia: 2015-12-17 14:31:23

Triathloniści!

Po długich naradach wyłoniliśmy w końcu zwycięzców którzy będą mieli możliwość pojechania z nami na Fuerteventurę, do Playitas! Postaraliście się, przez co wybór był bardzo trudny a miejsc tylko 2. Pojedzie z nami Agnieszka, która świetnie umotywowała chęć udziału w obozie – sama jest opiekunką obozów triathlonowych dla dzieci, ale chciałaby teraz stanąć po drugiej stronie i uczestniczyć, tyle że na obozie klimatycznym na Fuerteventurze :) Drugą osobą, która pojedzie jest Bożena, która chce się odkuć po nieudanym przez kontuzję sezonie i żeby osiągnąć ten cel, musi solidnie przepracować zimę, którą uważa za najlepszy okres treningowy dla triathlonisty:

„Poradzić z treningiem” w okresie zimowym? Już samo to sformułowanie sugeruje fakt, że jest to zadanie trudne i dla niektórych triathlonistów zapewne niewykonalne. Ale przecież zima jest najlepszym czasem na trening triathlonisty! To w zimie wreszcie mamy czas! To wtedy pojawia się motywacja, którą dają nam nowe plany startowe i marzenia. To w zimie wciąż pamiętamy i przeżywamy porażki z ubiegłego sezonu, za które w przyszłym chcemy się grrrr odgryźć. Zimą nie ma upału! I nie opalimy się w paski, by potem śmiesznie na basenie wyglądać. To w zimie, gdy za oknem mróz i wiatr, a my ubieramy kolejnego buffa na głowę wybierając się na trening, oprócz siły biegowej ćwiczymy również (a może przede wszystkim?) siłę charakteru. TO ZIMĄ HARTUJE SIĘ ŻELAZO. Bez zimy nie ma sezonu i przyszłych sukcesów.
Poza tym. Jeśli coś jest pasją, to nie trzeba sobie z tym „radzić”, prawda? Pasja nie zna pór dnia, temperatury za oknem czy gorszego samopoczucia. Pasja i – idące z nią w parze - motywacja i determinacja są razem silniejsze od lenia i wszystkich wymówek świata. Tak sobie przynajmniej tłumaczę, gdy zmarznięta, po ciemku, o 5.30 rano skrobię szyby od auta, by dostać się na basen. Tak! Robię to dlatego, że mam pasję i marzenia. A zima to najlepszy czas, który przybliża mnie do ich realizacji.

I chyba żadne inne sztuczki, jak np. dobry film na trenażer czy nowa przełajka, albo fajne ciuszki, które zachęcą do wyjścia na trening w najgorszą nawet szarugę lub  pyszne jedzenie jako nagroda za spędzone w siodełku „dupogodziny”. Tak więc chyba żadne inne sposoby, które owszem bywają skuteczne i doraźnie działają całkiem nieźle, nie zastąpią najważniejszych czynników, które „każą” nam trenować zimą. PASJA, MARZENIA, DETERMINACJA. Bez pasji nie ma marzeń, a bez zawziętości, pracowitości i determinacji, nie ma szans na ich spełnienie.  

 

Więcej porad jak radzić sobie z zimowymi treningami znajdziecie w artykułach Mikołaja Lufta na www.magazynbieganie.pl

 

Liczymy na to, że dzięki udziałowi w obozie, w nadchodzącym sezonie dziewczyny będą pobijać swoje życiówki. Do wszystkich pozostałych uczestników rozesłaliśmy maile, gdzie będzie dla Was mała nagroda pocieszenia :) Bo wyjazd z Mikołajem jest nadal możliwy, mamy jeszcze parę wolnych miejsc – więcej pod tym linkiem

 

Oczywiście to nie koniec, możecie zawsze spróbować po raz kolejny swoich sił w naszych następnych konkursach, obserwujcie nas!

Powrót do aktualności
Cofnij
Opublikowane na stronach internetowych www.travelandaction.pl materiały, informacje lub ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.